poniedziałek, 8 lutego 2016

Marihuana w Polsce, Czechach, Holandii, Belgii, Szwajcarii i USA



Marihuana w Polsce, Czechach, Holandii, Belgii, Szwajcarii i USA 

   
W Polsce, za posiadanie okruszków, które zostały w młynku można wylądować na dołku, i wiemy to z autopsji. Z kolei w Niemczech na niektórych landach można iść z blantem przez miasto i najwyżej dostaniesz mandat. W Berlinie można mieć ok 15g na własny użytek, a w innych landach do 6g. Wszystko zależy od miasta w którym się znajdujesz.

Większość krajów postkomunistycznych, oraz kraje skandynawskie są aktualnie jedynymi państwami w Unii Europejskiej, w których posiadanie marihuany jest przestępstwem zagrożonym karą więzienia.

W większości pozostałych krajów Unii np. Francji posiadanie zostało częściowo zdepenalizowane, czyli posiadanie marihuany w “niewielkich ilościach” (3-10 g) jest karane mandatem.

W niektórych stanach USA i krajach Europejskich np. w Czechach, Portugalii, Włoszech marihuana została zdepenalizowana, co oznacza całkowite zniesieniu karalności za posiadanie “niewielkich ilości” (3-10 g).

W Polsce, za posiadanie okruszków które zostały w młynku można wylądować na dołku, i wiemy to z autopsji. Z kolei w Niemczech na niektórych landach można iść z blantem przez miasto i najwyżej dostaniesz mandat. W Berlinie można mieć ok 15g na własny użytek, a w innych landach do 6g. Wszystko zależy od miasta w którym się znajdujesz.

 


Czechy

1 stycznia 2010 roku Czechy zliberalizowały politykę narkotykową, i od tego czasu można tam uprawiać 5 roślin na własny użytek, a posiadanie do 15g marihuany nie jest przestępstwem a jedynie wykroczeniem.

Od 2 kwietnia 2013 w czeskich aptekach można dostać marihuanę medyczną wydawaną na receptę przez lekarzy w przypadku osób chorych na stwardnienie rozsiane, AIDS czy chorobę Parkinsona. Jest ona sprowadzana z Holandii, jednak od 2014r licencjonowani plantatorzy mają ją uprawiać na terenie Czech.



Holandia

Wbrew powszechnemu przekonianiu, w Holandii zarówno sprzedaż jak i posiadanie prawnie jest nielegalne, jednak jest to tolerowane. Jednorazowo można tam kupić 5 gram, i tyle też można posiadać przy sobie. Uprawianie krzaków też jest w Holandii nielegalne, chyba, że jest to hodowla na własny użytek i w takim wypadku można hodować 5 roślin.

W coffe shopach nie można przedać marihuany która pochodzi z własnych hodowli. Tamtejsze władze kontrolują hodowle które są przeznaczone na sprzedaż, jednak większość właścicieli podporządkowuje się prawu. Największym ograniczeniem dla właścicieli “kofików” jest określona ilość która może się w nim znajdować i wynosi ona 500g.



Szwajcaria

W niektórych kantonach Szwajcarii marihuana jest legalna. Znajduje się ona tam w sprzedaży w coffeshopach. Podobnie jak alkohol jest obłożona akcyzą i dostępna od 18 lat (podczas gdy alkohol od 16). W krajach tych legalna jest również uprawa konopi na potrzeby własne, rodziny czy też przyjaciół.Ciekawostka – około 80% Szwajcarskich więźniów pali trawkę, a osoby które pilnują więźniów twierdzą, że przez to są oni bardzo spokojni i gdyby nie mogli palić to na pewno było by z nimi więcej problemów
 


Belgia

W Belgii prawo pozwala uprawiać na użytek własny jedną roślinę lub posiadać do 3 gramów suszu.
 


Urugwaj

Urugwaj jest pierwszym Państwem na świecie który w pełni zalegalizował marihuanę, zarówno uprawę, handel jak i jej używanie. Od 1 kwietnia 2014r pełnoletni obywatel Urugwaju może kupić do 40g miesięcznie. Na własny użytek można też hodować do 6 krzaków konopi rocznie, lub powoływać się na lokalne kluby palaczy zrzeszające od 15 do 45 osób w których rocznie można uprawiać do 99 krzewów, a gram marihuany kosztuje 0,9 dolara

Szacuje się, że w Urugwaju rocznie jest spożywane od 18 do 22 ton marihuany, w kraju który liczy 3,3 mln osób. 



Stany Zjednoczone

Zgodnie z ustawą federalną z 1970r. handel, uprawa marihuany oraz posiadanie jest nielegalne i jest karane więzieniem. Jednak od lat 90 wiele stanów pozwalało na uprawę i sprzedaż medycznej marihuany. Osoba która cierpiała na pewne choroby mogła iść do lekarza który wypisał jej recepte i na tej podstawie mogła ją kupić i posiadać. W 2010r. tylko w Kaliforni istniało ok. 1000 takich punktów czyli 2x więcej niż wHolandii.

W tym samym roku Biały Dom ogłosił koniec “wojny z narkotykami” i osoby które posiadały recepty nie były ścigane za
posiadanie marihuany.